I. Niewątpliwie kosmetykiem, którego najczęściej używałam przez ostatni miesiąc były kredki do konturowania twarzy Step-By-Step contour stick trio ze Smashbox. Znajdziecie je w Sephorze klik. W skład zestawu wchodzą trzy kredki służące do konturowania, rozświetlania oraz bronzer plus temperówka, która bardzo się przyda ponieważ nie są one za wydajne i wymagają częstego temperowania. Jest to ich jedyny minus, poza tym są świetne! Bardzo miękkie, łatwo się rozprowadzają, a przede wszystkim mają kolory idealnie dopasowane i powinny odpowiadać każdej karnacji. Jest to zdecydowanie mój numer 1, który sprawił, że odstawiłam na bok wszystkie bronzery.
II. Produktem do ust, który wygrał ten miesiąc były chyba już każdemu znane matowe kredki Golden Rose - Matte Lipstick Crayon. Łatwo się aplikują, są bardzo kremowe, dają pełne krycie oraz przede wszystkim nie wysuszają ust. Dostępne są w 15 kolorach, niestety bardzo ciężko dostać je na stoiskach Golden Rose, zazwyczaj wszystkie są wykupione. Mi udało się dorwać kolor 8 i 14. Dodatkowo dokupiłam dwie konturówki Emily Lipliner w kolorach 218 i 213, które idealnie pasują do kredek. Na pewno zaopatrzę się w więcej kolorów idealnych na nadchodzącą jesień.
III. Hitem filmowym tego miesiąca niewątpliwie był oparty na faktach thriller "Everest". Film opowiada historię grupy himalaistów, którzy uczestniczyli w jednej z najtragiczniejszych w historii wypraw na Mount Everest. Niezwykle wzruszający, ale na pewno wart obejrzenia.
IV. Aplikacja/Gra którą najczęściej używałam w tym miesiącu to "aa". Gra niestety bardzo wciągająca, szkoda że nie mająca żadnego sensu. Wiele razy telefon o mało co nie wylądował na ścianie.
Jeśli znacie jakieś warte uwagi gry to piszcie na dole, chętnie zamienię tę na coś innego :D


